Temat zamieciono pod dywan?
Na sesji Rady Powiatu Kraśnickiego, w dniu 16 grudnia, klub radnych PiS złożył wniosek o podjęcie prac nad treścią stanowiska rady powiatu, będącego odpowiedzią na inicjatywę posła PO, Janusza Palikota. Wnioskodawców niepokoi recepta na polepszenie sytuacji wsi, jaką ma jeden z liderów ugrupowania rządzącego w Polsce. Chodzi o umożliwienie rolnikom pędzenia bimbru. Zdaniem radnych PiS spowoduje to nasilenie problemu alkoholizmu wśród mieszkańców wsi.
Dyskusja na temat treści stanowiska miała odbyć się na komisjach rady powiatu. Ostateczny jego kształt miał zostać zaprezentowany i przyjęty na styczniowej sesji rady powiatu.
Sesja samorządu powiatowego odbyła się 27 stycznia. Przewodniczący rady nie poinformował, jakie są dalsze losy stanowiska radnych PiS.
Oto treść stanowiska zaproponowana przez radnych Prawa i Sprawiedliwości.
W ostatnich tygodniach dostrzegalna jest aktywność polityków Platformy Obywatelskiej, którzy pod hasłem "Tak! POlskiej wsi" rozpoczęli cykl spotkań z mieszkańcami małych miejscowości.
Główną postacią w trakcie spotkań na Lubelszczyźnie jest wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego PO, poseł Janusz Palikot. W mediach głośno było o wypowiedzi wiceprzewodniczącego w Niedrzwicy. Poseł podpowiedział rolnikom, co mogą robić z nadmiarem niektórych produktów rolnych: "Nie możecie myśleć w kategoriach sprzedaży owsa, soku czy mleka. Zawsze znajdzie się ktoś, kto wyprodukuje taniej. Przecież z nadwyżki możecie zrobić destylat alkoholu i go sprzedać?".
Podobną sugestię usłyszeli mieszkańcy gminy Urzędów, z którymi parlamentarzysta spotkał się 26 listopada.
Podejście reprezentantów najsilniejszej obecnie siły politycznej w parlamencie do spraw rolnictwa i wsi, bardzo niepokoi członków klubu radnych Prawo i Sprawiedliwość w Radzie Powiatu Kraśnickiego. Szczególnie brak pomysłów na rozwiązywanie problemów, w zamian zaś proponowanie czegoś, co tylko pozornie wpłynie na polepszenie sytuacji. W historii XX wieku mieliśmy okresy, w których niezadowolenie społeczeństwa gaszono tanią wódką. Osoby zajmujące się zawodowo uzależnieniami są zgodne, że ułatwienie dostępu do taniego alkoholu, w chwili kiedy rolnicy są sfrustrowani problemami, jakie ich dotykają może zwiększyć liczbę osób pijących. Doprowadzi to do fali dramatów osobistych i rodzinnych. Dlatego pomysłom kreującym taką POlską wieś należy powiedzieć stanowcze "Nie!".
Dyskusja na temat treści stanowiska miała odbyć się na komisjach rady powiatu. Ostateczny jego kształt miał zostać zaprezentowany i przyjęty na styczniowej sesji rady powiatu.
Sesja samorządu powiatowego odbyła się 27 stycznia. Przewodniczący rady nie poinformował, jakie są dalsze losy stanowiska radnych PiS.
Oto treść stanowiska zaproponowana przez radnych Prawa i Sprawiedliwości.
Stanowisko
W ostatnich tygodniach dostrzegalna jest aktywność polityków Platformy Obywatelskiej, którzy pod hasłem "Tak! POlskiej wsi" rozpoczęli cykl spotkań z mieszkańcami małych miejscowości.
Główną postacią w trakcie spotkań na Lubelszczyźnie jest wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego PO, poseł Janusz Palikot. W mediach głośno było o wypowiedzi wiceprzewodniczącego w Niedrzwicy. Poseł podpowiedział rolnikom, co mogą robić z nadmiarem niektórych produktów rolnych: "Nie możecie myśleć w kategoriach sprzedaży owsa, soku czy mleka. Zawsze znajdzie się ktoś, kto wyprodukuje taniej. Przecież z nadwyżki możecie zrobić destylat alkoholu i go sprzedać?".
Podobną sugestię usłyszeli mieszkańcy gminy Urzędów, z którymi parlamentarzysta spotkał się 26 listopada.
Podejście reprezentantów najsilniejszej obecnie siły politycznej w parlamencie do spraw rolnictwa i wsi, bardzo niepokoi członków klubu radnych Prawo i Sprawiedliwość w Radzie Powiatu Kraśnickiego. Szczególnie brak pomysłów na rozwiązywanie problemów, w zamian zaś proponowanie czegoś, co tylko pozornie wpłynie na polepszenie sytuacji. W historii XX wieku mieliśmy okresy, w których niezadowolenie społeczeństwa gaszono tanią wódką. Osoby zajmujące się zawodowo uzależnieniami są zgodne, że ułatwienie dostępu do taniego alkoholu, w chwili kiedy rolnicy są sfrustrowani problemami, jakie ich dotykają może zwiększyć liczbę osób pijących. Doprowadzi to do fali dramatów osobistych i rodzinnych. Dlatego pomysłom kreującym taką POlską wieś należy powiedzieć stanowcze "Nie!".







