Strona główna Aktualności Kontakt
Aktualności
Troska Romana Bijaka – wiceprzewodniczącego Komisji Międzyzakładowej - o los Fabryki Łożysk Tocznych – Kraśnik S.A.

Mamy początek roku, który niesie nowe wezwania, a przede wszystkim nadzieję, że może sytuacja się unormuje i będzie normalność. Wszyscy wmawiamy sobie, że najgorsze mamy już za sobą, ale czy tak jest? Czy rzeczywiście jest podstawa by tak sądzić? Ten optymizm dość mocno jest wtłaczany przez Zarząd zakładu w licznych wywiadach prasowych i telewizyjnych. Niestety Zarząd FŁT, mimo że minął miesiąc nowego roku nie przedstawił wyników za poprzedni rok, zresztą przestał spotykać się, na co miesięcznych spotkaniach z kadrą kierowniczą i aktywem związkowym. Z pewnością można się domyślać dlaczego, jeśli popatrzy się na wyniki, które są delikatnie mówiąc złe. Przez pół roku funkcjonowania obecnego Zarządu, generalnie jesteśmy w punkcje wyjścia, czyli w dalszym ciągu co miesiąc generujemy stratę w wielkości około 2 mln zł, i dalej następują pozorowane  działania, które nie przynoszą wymiernych efektów. Plan produkcji ustabilizował się na średnim poziomie, co nie oznacza jakiegoś przełomu w zamówieniach. Biorąc pierwszy kwartał br. w odniesieniu do planu zamówień, bo w takim cyklu należy rozpatrywać, nie ma jakiegoś przełomu. Jeśli weźmiemy fakt, że pierwszy kwartał zawsze był w miarę dobry,to nie należy tym się zachwycać. Paradoksem jest, brak pracowników w produkcji, chodź w zakładzie jest za dużo zatrudnianych osób z tego, co przedstawia dyrekcja, to coś tu nie gra. Zachodzi więc pytanie czy zwolnienia grupowe które się odbyły, bez planu restrukturyzacji i schematu organizacyjnego były dobrze przeprowadzone? Zapowiedzi o restrukturyzacji zakładu skończyły się raptem, na zmianach organizacyjnych, które zamiast przynieść oszczędności, powiększają kadrę zarządzającą. Głównym problemem reorganizacji, była obsada, super kierownika Zakładu Utrzymania Ruchu, przez znajomego posła W.W. A przecież polityka miała być z boku gospodarki. Jak to wszystko ma się do zaciskania pasa przez pracowników i wszelkich wyrzeczeń socjalnych, czyżby to góry nie dotyczyło? Prezes Zarządu zapewnia, że wypłata będzie pracownikom wypłacana w terminie. Plany powyższe opierają się prawdopodobnie na założeniu, że pożyczka w kwocie 12,5 mln zł od Agencji Rozwoju Przemysłu jest już pewna. Co się stanie, jeżeli ARP tak samo postąpi jak przy uzgodnieniu kupna ZŁW? Należy mieć świadomość, że sama pożyczka jest chwilową pomocą, jednakże trzeba ją będzie z nawiązką spłacić. Głównym zadaniem ARP jest restrukturyzacja i ratowanie dużych zakładów, czy więc nie ma innych sposobów udzielenia pomocy?. Dlaczego zbycie udziałów fabryki w grupie Bumar trwa prawie dwa lata? Niech Ministerstwo Skarbu dalej skupia się na oświadczeniach i pijarze a nie rzeczywistych działaniach. W związku z odnalezieniem aktu własności na bocznicę i niezbędnym uregulowaniem w księgach wieczystych, dziwnym trafem Zarząd nie śpieszy się z ogłoszeniem przetargu? Tematem osobnym, są szumne zapowiedzi dotacji z pomocy publicznej, które wymagają zgody Komisji Europejskiej. Niestety ta pomoc jest uzależniona od wymogu, by nie został zachwiany rynek unijny, czyli trzeba coś zabrać, żeby coś zyskać. Dlatego w najbliższym czasie powróci temat ZŁW. Dalszym problemem, który może pojawić się w perspektywie kwartału, jest tendencja umacniania się złotówki i rentowności wyrobów na eksport. Odrębna i niebagatelna sprawa będzie spłata kredytu zaciągniętego pod opcje walutowe. Trudno, więc o optymizm na progu nowego roku, choć ciągle jest duża szansa uratowania zakładu, tylko musi być dobra wola Ministerstwa Skarbu i konkretne działania zarządu FŁT. Mam nadzieję, że zakres pomocy nie będzie taki jak w 2009 roku, czyli praktycznie żaden, kończący się tylko na obietnicach. Pracownicy mają świadomość, że kłamstwo ma swojego ojca, który obiecuje, a nic nie robi. Ponadto bezwzględnie potrzebny jest rzetelny plan restrukturyzacji zakładu, dopasowany do sytuacji rynkowej. Czas na wytężoną pracę i na szybsze podejmowanie decyzje przez Zarząd, gdyż wszystko przesuwa się w czasie i jak balon może pęknąć. A niestety stopa bezrobocia w powiecie kraśnickim wynosi już 17,5 % czyli około 7 000 osób. Nie można dalej bagatelizować sytuacji w FŁT tylko należy szybko podejmować decyzje.

Pozdrawiam
Roman Bijak



Twoja wyszukiwarka
NPnWtŚrCzPtSb
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30
« poprzedni
Pis - multimedia
Sejm
Kraśnik
Starostwo powiatowe w Kraśniku
Odwiedzin strony: 254356.
Dziękujemy.
2010 r.